Odkrycia lutego


odkrycia / środa, Luty 28th, 2018

Kolejny raz udowadniam, że za bardzo na topie to ja nie jestem. Ale coś tam z nowinek kojarzę! Zaczynamy.

 

Barbara Wrońska, „Dom z ognia”

Nie, to nie pomyłka. Barbara Wrońska znów pojawia się w moim podsumowaniu miesiąca (tu w styczniu). Tym razem wynurza się z pierwszą autorską płytą, i to naprawdę dobrą! Oprócz mojego ulubionego „Nie czekaj”, usłyszymy tu dziewięć nastrojowych utworów z dość poetycznymi tekstami. „Blask” chyba jeszcze długo będzie mi przypominać o śnieżycy, w czasie której poznałam ten kawałek po raz pierwszy. Niezbyt komercyjne te piosnki i prędzej usłyszysz je w Trójce, niż w Esce, ale mam nadzieję, że tego drugiego raczej i tak nie słuchasz (sorry, Eska). I hej, cały album dostępny jest na Spotify, więc włączaj szybciutko i słuchaj uważnie. A potem spotkajmy się na koncercie. Gdzieś tam.

 

Luke’s ENGLISH Podcast

Jak się pewnie domyślasz, to jeden z tych podcastów dla uczących się angielskiego. Brawo ty! Ale hola, hola, to nie jest jakieś tam zwykłe, nudne słuchowisko. Prowadzący – Luke Thompson – jest nie tylko nauczycielem, ale też posiadającym ogromny dystans do siebie stand-uperem i stąd właśnie ta niezwykłość. Jego audycje są naprawdę zabawne i idealnie wpasowują się w moje poczucie humoru. I to przede wszystkim dlatego zaczęłam Luke’a słuchać. Uwielbiam ten jego żartobliwy ton i zdarza mi się cofać odcinek, by powtórnie usłyszeć jakiś ironiczny komentarz.  Jeśli chodzi o poziom angielskiego, to nie jest to wysoko postawiona poprzeczka, ale uważam, że warto sobie czasem przypomnieć nawet te prostsze słownictwo. Luke potrafi wkręcić słuchacza nawet w gadkę o pogodzie. Polecam!

 

Telegram pocztowy

Uwaga, nie jest to nazwa żadnej nowej apki! Telegram pocztowy (tak, ten prawdziwy!) wciąż istnieje. Niewiarygodne, prawda? W dobie maili, SMS-ów, messengera i powszechnie dostępnych rozmów telefonicznych. Chętnie poznałabym statystyki korzystania z takiej usługi, bo nie mogę uwierzyć w to, że jakaś Krysia czy Stefan, pragnąc powiadomić kogoś o ważnym wydarzeniu, rzeczywiście idzie na pocztę i decyduje się na telegram. Tym bardziej, że cena takiej zachcianki przewyższa średni koszt miesięcznego abonamentu telefonicznego z opcją nielimitowanych rozmów. Serio – za telegram zapłacisz 43 złote. Za to mina adresata bezcenna! Poczto Polska, brawo… Ech.

 

The Honeymooners

Lata temu Polskę rozśmieszali albo policjanci z „13 posterunku”, albo uznawana za patologiczną rodzina ze „Świata według Kiepskich”, albo Norek i Krawczyk z „Miodowych lat”. I to właśnie ci ostatni najbardziej przypadli moim rodzicom do gustu. A skoro oni to oglądali, to oglądałam i ja. I nie mów, że (jeśli masz mniej więcej 30 lat) uciekałeś, gdy mama włączała „Klan” czy „M jak miłość”. Nikt za bardzo się do tego nie chciał przyznać, ale moi licealni koledzy i koleżanki śledzili każdy odcinek, a ja z moim ówczesnym chłopakiem komentowaliśmy poczynania Mostowiaków na bieżąco. Ale do rzeczy. „Miodowe lata” powstały, jak sporo programów i seriali, na licencji zagranicznej produkcji. W tym przypadku był to amerykański sitcom z lat pięćdziesiątych – „The Honeymooners”. Jest tak samo zabawny, jak nasz polski odpowiednik, ale jego oglądanie ma jeszcze jedną zaletę – doskonale wpisuje się w wymówki typu „oglądam to tylko dlatego, że jest po angielsku!” Do obejrzenia na YT.

 

Gang Grubasa Kasi Nosowskiej

Konto Nosowskiej na Instagramie jest wspaniałe. A ostatnio zaczęło być jeszcze wspanialsze. To wszystko za sprawą serii treningów, które sprawią, że będziesz #fatandhappy. Jeśli przeszkadza ci tłuszczyk tu i tam, to jest tylko jedna droga, by go zaakceptować – musisz dołączyć do Gangu Grubasów! Dodatkową zachętą powinien być fakt, że do tej zacnej grupy dołączył również Dawid Podsiadło, który jest artystą wielkiego formatu i teraz pragnie, by do tegoż formatu dołączyło jego ciało (tak!). To jest rewolucja! I rewelacja też. Pewnie już nie możesz się doczekać, by dowiedzieć się, czym jest mega-turbo kreator oponki czy wyzwalator cellulitu? 🙂

 

A Ty? Na co ciekawego wpadłeś w lutym? Co Cię zainspirowało? 

.

.

.

.

.

BONUS